Yoga Saturdays #5 – Ahimsa. Nie krzywdzić.

Pisałam już kiedyś, dlaczego zdecydowałam się praktykować jogę ale nie wspomniałam o jednym z najważniejszych aspektów, które pomogły mi podjąć to decyzję – o filozofii. Jestem z natury perfekcjonistką i przez lata swoich treningów ciężko było mi znaleźć równowagę – we wszystkim. Trenowałam za dużo, jadłam za dużo. Jak nie trenowałam, to nie chciałam jeść wcale. Wychodziłam z założenia, że tylko jeśli boli, to będą efekty. Biegałam dziesiątki kilometrów dziennie a wieczorem potrafiłam zrobić drugi trening. Byłam zmęczona, mój organizm był zmęczony, nie mogłam dać z siebie wszystkiego, co chciałam, byłam wściekła i tak w kółko. I może nie chodzi nawet jedynie i sport, ale generalnie, o całe moje życie. Bałagan - chyba to słowo opisuje je całkiem dobrze. 

 

Więcej sobie naszkodziłam niż pomogłam, bo jak już kiedyś pisałam, musiałam porzucić swoje treningi i jedyną w miarę sportową alternatywą, która mi pozostała, była joga. Ale nie było tak łatwo, jak się wydaje, bo najpierw musiałam nauczyć się nie krzywdzić siebie – a to jest chyba trudniejsze niż najtrudniejsza poza.

 

Joga sutry tradycyjnie mówią, że asztanga joga oparta jest na ośmiu założeniach, zwanych jamami, czyli dyscyplinami etycznymi, nakazami, które, kiedy nieprzestrzegane, powodują chaos, agresję, nieuporządkowanie i brak wewnętrznej równowagi.  Pierwszą z ośmiu jam jest ahimsa -  czyli dosłownie „nieagresja”. Słowo ahimsa pochodzi z połączenia przedrostka „a” – czyli nie i czasownika „himsa”, który oznacza agresję, nienawiść czy krzywdę. Ale jego znaczenie jest znacznie szersze – ahimsa nie dotyczy tylko fizycznego oddziaływania na innych, czyli w najprostszy sposób -  ja nie robię krzywdy innymi - ale ma większe znaczenie w odniesieniu do siebie samego. Czynów, myśli, odczuć.  Tego ja Ty traktujesz siebie. Himsa może przejawiać się wtedy, kiedy ignorujesz ból, pracując nad jakąś pozą ale nie tylko – himsa to też krzywdzące myśli, które pojawiają się w Twojej głowie, kiedy widzisz kogoś, kto jest w zrobić coś, czego Ty nie. Himsa objawia się w nienawiści do siebie i swojego ciała, zazdrości,  porównywaniu się z innymi. Ile razy podczas treningu myślisz sobie „gdybym tylko była bardziej wysportowana/szczuplejsza to byłabym w stanie to zrobić”? Ile razy myślisz "gdybym wyglądała jak ona, to dałabym radę" ? – to właśnie himsa. Kiedy zaczynasz, Twoim pierwszym celem powinna być ahimsa – nie krzywdzić.  Za czasem uczysz się, jak zauważać krzywdzące myśli i je eliminować – krok po kroku. A kiedy już naczysz się traktować ciało i umysł z szacunkiem, wtedy jest czas na fizyczne doskonalenie. 

 

Kiedy decydujesz się praktykować jogę, zanim zaczniesz praktykować część fizyczną, czyli asany, musisz nauczyć się iść w zgodzie ahimsą. Nie krzywdzić. Ahimsa pozwala przetrwać komuś takiemu jak ja – kto zawsze dąży do doskonałości – w spokoju. Ponieważ uczy, że ciało zmienia się i starzeje, ale filozofia zostaje – jeśli praktykujesz tylko po to, żeby mieć fajne ciało, co Ci pozostanie, kiedy z biegiem lat przestanie ono być już w tak doskonałej kondycji? Dlatego namawiam Was, żebyście każdą praktykę zaczęli od obiecania sobie,  że będzie to czas pozbawiony agresji do siebie. Każdy z czymś walczy, ale joga to podróż przez całe życie i podczas tych dwóch godzin, które poświęcasz dla siebie, kolejna poza nie musi być Twoim celem.

 

Każdy dzień jest inny, więc bierz pod uwagę i akceptuj to, jak się dzisiaj czujesz i niech celem nie będzie nienawiść do siebie tylko ciągłe doskonalenie. 

 

Namaste, 

Julia ; )

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved