Yoga Saturdays #2 - Jak wyeliminować ego podczas praktykowania jogi?

Wyeliminowanie swojego “ja” podczas praktykowania to jedna z najtrudniejszych podróży, która może trwać nawet całe życia. To świadoma decyzja, podczas której zmieniasz swoje podejście z rywalizacji – niekoniecznie z kimś innym, ale z samym sobą – na bycie tylko dla siebie. Dla mnie, czyli kogoś, kto zawsze starał się dać z siebie wszystko podczas treningu to kwestia o wiele, wiele trudniejsza niż wykonanie  najtrudniejszej pozy. Nie jestem nawet pewna, czy całkowite wyeliminowanie ego jest możliwe – ale wiem, że można nauczyć się zmniejszyć jego wpływy i sprawić, że joga staje się czasem spędzonym nie tylko na tworzeniem kształtów z ciała.

 

Nie jest to łatwe, ponieważ każdy z nas ma wewnętrzną chęć do bycia najlepszym – nasz umysł skonstruowany jest tak, że podczas treningów, nie ważne jakich, chcemy dawać z siebie wszystko. I o wiele trudniej jest wsłuchać się w to, czego chce nasze ciało niż w to, czego chce nasz umysł.

 

Jogasutry od początku identyfikują pięć głównych przeszkód, które uniemożliwiają nam przechodzenie przez życie ze świadomością siebie i swojego ciała. Znane są one jako kleshas – odczucia i stany, takie jak ignorancja (ávidyā) czy przywiązanie (rāga). Kiedy chodzisz a zajęcia i nie zawsze praktykujesz samemu zdarza się, że niektórzy nauczyciele jogi, chociaż często nieświadomie, zachęcają do rozwoju jednej z tych przeszkód – ego. Nasze ego (w Sanskrit zwane asmita) fromuje się kiedy dusza wkracza w ciało i identyfikuje się z nim jako z fizycznym bytem. Jogasutry opisują egoizm jako “Identyfikację siły bytu z tym, przez co można widzieć”. Można myśleć o tym jako o kimś, kto nosi okulary wierząc, że to jego okulary. Wiesz o czym mówię? Zaczynasz widzieć siebie przez swoje ego.

 

Ego od początków filozofii jogi traktowane jest jako przeszkoda tak długo jak długo to ono odpowiada za Twoją intencję zamiast serwować Twoją duszę. Każdy z nas jest stworzony aby mieć unikalną osobowość i być w stanie ją wyrażać -  jednak kiedy oddzielnie, świadome “Ja” zaczyna dominować, zaczynamy spędzać cały czas na obronie, ochronie i dogadzaniu tylko i wyłączeniu temu „ja” – zapominając o duszy. Stajemy się przywiązani do naszych pragnień i zachcianek, ignorując nasze wnętrze i zapominamy, że naszą rolą jest kroczyć w świat jako fizyczny byt dla jego rozwoju.

 

Kiedy Twoja praktyka jogi zaczyna skupiać się na ulepszaniu kondycji fizycznej przez asany, skupia się jedynie na poprawie wyglądu ciała a nawet na rywalizacji z osobą obok, zaczyna karmić to, czego jogasutry nauczyły nas unikać. Według sutr, jesteśmy stworzeni po to, aby praktykować pozy w taki sposób, aby uspokoić ciało i sprawić aby było stabilne – więc kiedy docieramy do medytacji,  jesteśmy gotowani wkroczyć na wyższy etap świadomości.

 

Możesz nauczyć się praktykować bez karmienia swojego ego – jeśli praktykujesz samemu, musisz nauczyć się zamknąć swój umysł na to, co nie serwuje Twojego ciała. Jeśli regularnie chodzisz na zajęcia, czasem konieczne jest zignorowanie komentarzy nauczyciela – szczególnie, jeśli są one bardzo skupione na zewnętrznych faktorach. Możesz zacząć od trzech łatwych do wprowadzenia zasad, które pomogą Ci trzymać ego z dala od Twojego czasu na macie.

 

1. Nie zaczynaj od razu – najpierw znajdź swój powód.

 

Zacznij swoją praktykę od kilku minut ciszy – możesz stanąć z zamkniętymi oczami lub siedzieć w wygodnej pozycji. Spędź ten czas na zadedykowaniu swojego czasu i wysiłku czemuś innemu, niż sobie samemu. Może to być jakaś wyższa siła czy po prostu cecha, którą chciałbyś rozwinąć – spokój, tolerancja czy umiejętność okazywania miłości. Możesz nawet zadedykować swoją praktykę temu, aby wyeliminować swoje ego. Pamiętaj o niej przez cały czas a kiedy stracisz oddech, spędź chwilę na macie i wróć do swojej intencji.

 

2. Praktykuj świadomość na macie

 

Czyli bądź uczulony na wszystkie sposoby, w jakie Twoje skupione na sobie Ja staje się odpowiedzialne za Twoją praktykę. Może zauważysz niepohamowany impuls aby wejść głębiej w pozę albo będziesz starał się zrobić coś, na co Twoje ciało nie jest przygotowane. Pomyśl, dlaczego czujesz taką potrzebę. Czy robisz to po to aby zaimponować nauczycielowi lub innej osobie na sali? Albo po to, żeby udowodnić coś sobie samemu? Jeśli Twoje ego zaczyna dominować, weź głęboki oddech, wróć do siebie i pamiętaj, aby honorować swoje ciało – ale nie identyfikować się z nim.

 

3. Walcz ze swoimi pragnieniami.

 

Jeszcze jedną z metod wyeliminowana ego z fizycznej praktyki jest próba odcięcia pragnień – takich jak nadzieja, że nauczyciel zaoferuje takie pozy, w których jesteś lepszy a nie inne, chęć  wykonania bardzo zaawansowanej pozy lub chęć bycia rozpoznanym w jakimś inny, personalny sposób. Ego karmi się pragnieniami, dlatego wyeliminowanie ich pozwala zmniejszyć jego dominację i sprawi, że odetniemy się od niego jako od przeszkody, która nie pozwala nam wejść na wyższy poziom świadomości.

Jako jogini, naszym celem jest zmiana świadomości z naszego oddzielnego „ja” na indywidualną ekspresję duszy, używając instrumentów ciała i duszy w do komunikacji i interakcji. Ta praktyka sprawia, że ego znajduje się w odpowiedniej pozycji, gdzie serwuje duszę. Dzięki temu możemy cieszyć się o wiele mniejszym strachem i o wiele większą radością podczas praktyk jak i w życiu ; )

 

Namaste!

Julia

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved