Yoga Saturdays #1 - Jak to się zaczęło?

Soboty to są moje dni. 

 

Trenuję różnie – głównie biegam, pływam i chodzę na siłownię. Ale joga to dla mnie coś więcej niż trening – to moje życia. Praktykuję codziennie ale to w soboty układam plany na następny tydzień i pracuję nad pozami.  W soboty mam więcej czasu. W soboty nie muszę nigdzie biec – ani tak wcześnie wstawać, żeby zdążyć. Soboty są dla mnie – i ode mnie.

 

Pomyślałam, że sobotnie posty będą po to, żeby zabrać Was w świat tego, co jest moją pasją, moim życiem i tego nad czym pracuję. Co tydzień będziemy odkrywać coś innego, a jest tego tyle, że nie wiem czy starczy nam czasu: przez fundamenty, teorię i pozy, które sami będziecie mogli wypróbować ; ).  

 

Joga jest dla każdego, można zacząć w każdym wieku i na każdy etapie, bo dąży się do doskonałości, która jest subiektywna – swojej doskonałości. To coś więcej niż tylko trening i coś więcej niż tylko medytacja. Chciałabym, żebyście poznali z tej samej strony, z jakiej poznałam to ja – że sukces jest w tym, że robisz i dążysz to tego, żeby robić jak najlepiej – i że zawsze można coś poprawić. Joga to życiowa podróż. Nie ma punktu końcowego. Jesteście ze mną?

 

 

Dlaczego joga?

 

Bo był grudzień a ja byłam obolała. I znudzona. Chodziłam na siłownię już od dobrych paru lat, rutyna zaczęła mnie nudzić i choćbym nie wiadomo jak zmieniała swój trening, ciągnęło mnie do czegoś innego. Na dodatek zaczęły mnie boleć plecy i kolana – i chyba tak się zaczęło. Postanowiłam rzucić na trochę siłownię i skupić się a czymś, co da mi podobne efekty i to z kilkoma bonusami. I tak zaczęłam poszukiwania.  Trochę czasu minęło, zanim znalazłam studio, w którym robiło się coś więcej niż siedziało w pozycji lotosu i tak trafiłam na Finaly’a – mojego pierwszego mentora i trenera.

 

Finlay był postawnym facetem o pięknie wyrzeźbionym ciele u którego każda poza wyglądała, jakby nie wymagała żadnego wysiłku. I miał to, czego jodze mi zawsze brakowało – poczucie humoru i zupełną normalność.  Nie trzeba było udawać, że już posiada się już całą wiedzę, robić wszystko bezszelestnie i z religijnym namaszczeniem. Można było zadawać pytania i prosić o pomoc. Wpadłam totalnie. Wiele się nauczyłam, będąc jego studentką i tak już zostałam – zawalona książkami, matami, blokami i różnymi bajerami.

 

Zobaczycie,  będzie fajnie. Namaste!

 

Julia

 

 

 

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved