“Po prostu przestań o tym myśleć.” - Prawda na temat zaburzeń odżywiania.

Przeraża mnie, jak mało osób wie na temat zaburzeń odżywiania. Przeraża mnie, że często kobiety, tak samo jak mężczyźni, nie otrzymują żadnej innej pomocy niż ta, aby „wzięli się w końcu w garść i przestali o tym myśleć”. Przeraża mnie, ile osób codziennie umiera z powodu zaburzeń odżywiania a ile stara się z nimi żyć, a czasem sama już nie wiem, co jest gorsze. Przeraża mnie, ile osób traktuje to jako wybór. Przeraża mnie, że duża część osób, które otrzymują pomoc, mimo wszystko nigdy z choroby nie wychodzi. I może się wydawać, że zaburzenia odżywiania to jakieś rzadkie przypadki, który dotykają najczęściej nastolatek, które przestają jeść po to, aby czuć się lepiej w swoim ciele – ale tak naprawdę zaburzenia odżywiania to coś o wiele, wiele więcej niż to. I może to jest najbardziej przerażające.

 

Zaburzenia odżywiania to nie tylko anoreksja, zachowania bulimiczne czy nadmierna chudość. Zaburzeń odżywiania często nie widać, bo są o wiele bardziej skomplikowane niż sposób, w jaki je postrzegamy. I mogą się przejawiać na setki różnych sposobów, o których nawet nie myślimy – objadanie się, chroniczna dieta, restrykcyjne jedzenie, strach przed danymi produktami, nadmierne ćwiczenia, nienawiść do swojego ciała albo kombinacja wszystkich powyższych.  Kiedy myślę o zaburzeniach odżywiania, myślę o nich najczęściej jako o fobiach, bo tym są – lękiem przed jedzeniem, lękiem przed przytyciem, lękiem przed osądzaniem ze strony innych osób. Myślę też o obsesjach, które nie pozwalają żyć, o tym, o myślach, które ciągle ma się z tyłu głowy, o panice, która ogarnia ciało, kiedy trzeba zjeść cos spoza schematu i o zmęczeniu – o tym, jak każdego dnia trzeba walczyć. Myślę o straconym czasie i tym, że bez względu na to, jak bardzo chcesz, czasem po prostu nie możesz. Kiedy myślę o zaburzeniach odżywiania to myślę o tym, że czasem chcesz uciec – ale nie masz gdzie. W końcu zaburzenia odżywiania nie są nawet o jedzeniu, przecież gdyby były, nie byłoby problemu, prawda?

 

Nie musisz być szczupły ani wygłodozony, aby cierpieć z powodu zaburzeń odżywiania, ponieważ pojawiają się one w najróżniejszych kształtach i formach i nie mają nic wspólnego z silną wolą. Możesz całymi dniami skupiać się na tym, aby z nich wyjść i kierować swoje myśli na inne tory, ale w momencie, w którym znajdziesz się zagubiony pośród destrukcyjnych przemyśleń, jest już najczęściej za późno aby znaleźć drogę na zewnątrz jedynie przy pomocy silnej woli. Zaburzenia odżywiania nigdy, nigdy nie powinny być traktowane jako coś, co po prostu przejdzie i jako coś, z czym trzeba nauczyć się żyć. Albo jako coś, co po prostu jest. 

 

Może Twoje nawyki jedzeniowe są całkiem w porządku, ale jeśli ciągle myślisz o tym, jak wyglądasz i jak źle się z tym czujesz, bez względu na swoją wagę, powoli tracisz pewność siebie i poczucie wartości a pewnym momencie będzie to miało wpływ na to, jak traktujesz jedzenie. I choćby problem, który wydaje Ci się, że masz, wydawał się jak najmniejszy, nigdy nie zostawiaj go samemu sobie, ponieważ wcześniej czy później Twoje życie stanie się nie do zniesienia – nie będziesz w stanie cieszyć się codziennością, jeśli cierpisz z powodu jakichkolwiek zaburzeń odżywiania lub niskiej samooceny. A pierwszym krokiem jest znalezienie pomocy – i chociaż silna wola nie pomoże, to są dobre wieści! Wiem, że to może brzmieć nieprawdopodobnie, kiedy znajdziesz się w najgorszym stanie i wydaje Ci się, że nigdy z tego nie wyjdziesz, ale małymi krokami można iść do przodu. I o wiele lepiej zacząć rekonwalescencję jak tylko zauważysz, że coś nie gra, niż wybrać najłatwiejszą opcję i czekać nie wiadomo jak długo aż to przejdzie – nie przejdzie.

 

I jeszcze jedna kwestia – może jesteś już dorosły i spędziłeś całe swoje życie walcząc z zaburzeniami odżywiania, i nieważne jakie by one były i od kiedy siedzisz pośród niszczących nawyków, które samemu sobie wyrobiłeś, rzeczy mogą się zmienić i Ty też możesz się zmienić. Wiem, jak to brzmi dla kogoś, komu wydaje się, że umiera a zasady, które sobie kiedyś  nałożył są całym jego życiem. Bo zmiana to ciężka praca. Ale jak każda praca, przynosi efekty. 

 

Julia

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved