O śniadaniach

Śniadania to bez wątpienia mój ulubiony posiłek dnia. Nie zawsze tak było – jeszcze parę lat temu ciężko było mnie zmusić, żeby zjeść rano cokolwiek - ale czas mija i z najbardziej znienawidzonych porannych tortur stało się tym, na co zawsze czekam z utęsknieniem ; )  I nic nie równa się rześkiemu porankowi przy kubku kawy. Zawsze są fajniejsze, niż każdy inny posiłek. I dobrze. 

 

Jedzenie śniadań to (podobno) jeden z najważniejszych zwyczajów, które powinniśmy wprowadzić w życie. Za tym stwierdzeniem nauka stoi murem – poranny, pełnowartościowy posiłek rozkręca metabolizm i pozwala uniknąć nagłemu spadkowi cukru we krwi. Potwierdzają to ostatnie badania – osoby, które na śniadanie jedzą węglowodany proste, takie jak białe pieczywo czy zwykłe płatki  śniadaniowe narażają się na nagły skok cukru we krwi, co powoduje  gwałtowny wyrzut insuliny – w przeciągu kilku godzin cukier gwałtownie opada, pozostawiając Cię kompletnie wyczerpanym a powstały stan hipoglikemi sprawi, że rozchwieje się Twój apetyt - i samopoczucie. Ale co tam nauka - podobno nie zawsze tak jest.

 

 

Więc jak to jest?

 

Wyniki jednego z najnowszych badań wskazują, że jedzenie pełnowartościowego, bogatego w białko śniadania zapobiega gwałtownym skokom poziomu cukru we krwi. Inne badania potwierdziły, że młode osoby, które jadły niepełnowartościowe śniadania narażone są na większe ryzyko syndromu metabolicznego 27 lat później w porównaniu do tych, które regularnie jadły zdrowe śniadania. Większość osób się z tym zgadza (i w tej grupie jestem ja ) – twierdzą, że śniadanie daje im energię na cały dzień, pozwala się szybciej obudzić i zachować trzeźwość umysłu. Część jednak twierdzi, że zjedzenie śniadanie powoduje jedynie wzrost apetytu i sprawia, że nie są w stanie utrzymać się w ryzach przez resztę dnia. Ostatnia grupa kategorycznie zaprzecza i twierdzi, że czują się dobrze, dopóki nie zjedzą śniadania – a potem jest już tylko gorzej.

 

Coraz częściej dietetycy i lekarze wdają się w debatę na temat potrzeby jedzenia śniadań. Wraz z pojawieniem się diet zakładających okresowe głodówki (IF – z ang. Intermittent Fasting) narodziło się stwierdzenie, że im dłużej bez jedzenia, tym lepiej dla organizmu – podczas długiej przerwy między wczesnym obiadem a późnym śniadaniem, trwającej czasem do 18 godzin, układ pokarmowy ma okazję odpocząć i ciało wprowadzane jest, jak w przypadku diety białkowej, w stan ketozy, podczas której spalane są własne zasoby tłuszczowe. Zawężanie czasu, kiedy można jeśc do krótkiego okresu 8 godzin jest zmodyfikowaną – i łatwiejszą do przeprowadzenia – formą  standardowej głodówki. 

 

Zwolennicy okresowych głodówek , a więc i pierwszego posiłku w porze lunchu twierdzą,  że pozwalają one zredukować wrażliwość insulinową,  przeciwdziała infekcjom i poprawiają samopoczucie i pamięć, stabilizując poziom cukru i powodując, że mózg czerpie energię z  kwasów tłuszczowych zamiast glukozy. Jednak w tej kwestii jest sporo nieścisłości – wielu sportowych ekspertów twierdzi, że zjedzenie porcji węglowodanów przed porannym treningiem jest bardzo ważne, ponieważ pozwala to na bardziej efektywne spalenie tłuszczu. Jednak kiedy belgijscy naukowcy testowali to stwierdzenie, wyniki w żadnym wypadku nie pokryły się z tymi optymistycznymi założeniami. Badacze zrekrutowali 28 zdrowych mężczyzn, z których jedna grupa jadła specjalne, wysoko-oktanowe śniadanie i nie ćwiczyła, druga jadła śniadanie przed ćwiczeniami a trzecia – po.  Tak jak możemy przypuszczać, niećwiczący znacznie przybrali na wadze – średnio 3kg. Ci, którzy jedli  śniadanie przed również przytyli – ale o połowę mniej. Natomiast grupa, która jadła śniadanie po nie przytyła i przejawiała mniejszą insulinoodporność.

 

Lepiej nie jeść?

 

Jeśli praktykujecie okresowe głodówki i akurat macie dzień wolny od treningu, to nie ma nic złego, jeśli raz na jakiś czas opuścicie śniadanie. Jednak jeśli jesteś porannym sportowcem, to tak jak ja, po pierwsze będziesz zbyt głodny, żeby trenować ; ) po drugie zjedzenie białkowo-tłuszczowego śniadania wzbogaconego w pełnowartościowe węglowodany na godzinę przed treningiem pozwoli Ci na szybszą regenerację mięśni i zwiększy zasoby Twojej siły. 

 

Zależy to więc od tego, do jakiej grupy należysz: Czy jesteś śniadaniowcem czy raczej preferujesz późniejsze posiłki? Różne rzeczy sprawdzają się u różnych osób, jednak główna zasada jest jedna – jeśli opuszczasz śniadanie lub rozpoczynasz dzień małą węglowodanową przekąską i znajdujesz się w sytuacji, kiedy w ciągu i pod koniec dnia nie umiesz oprzeć się pokusom spróbuj wprowadzić białkowe śniadanie. Pyszne, pełnowartościowe śniadanie ustabilizuje poziom cukru i  pomoże utrzymać Twój apetyt na tym samym poziomie.

 

 

Z drugiej strony, jeśli zaraz po śniadaniu czujecie się sennie i  jesteście jeszcze bardziej zmęczenie to upewnijcie się, że nie zjadacie zbyt dużej ilości cukrów prostych, alergenów i żywności przetworzonej.  Wyeliminowanie glutenu, produktów mlecznych i sztucznych składników może pomóc w pozbyciu się niechcianych konsekwencji.

 

Najlepszym śniadaniowym jedzeniem jest solidne jedzenie – soki i smoothies są pyszne ale są również lekkostrawne i powodują szybki spadek energii, pozostawiając Cię super głodnym i pozbawionym energii.  Jeśli jednak uwielbiacie koktajle do mrożonych owoców dodajcie kilka łyżek odżywki proteinowych i porcję zdrowego tłuszczu – oleju kokosowego, orzechów lub awokado. Tłuszcz spowalnia wchłanianie składników odżywczych, co sprawi, że dłużej będziecie czuć się najedzenie.  Pomyślcie również o źródłe błonnika – nasiona chia, konopii czy siemię lniane pomogą spowolnić wchłanianie się węglowodanów. Ja osobiście jestem miłośnikiem wszystkch kasz, owsianek i jaglanek ; ). Z płatków owsianych można wyczarować niesamowite rzeczy!

 

Julia

 

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved