Nie rodzisz się zmotywowany, czyli jak nauczyć się planować i robić, kiedy Ci się nie chce.

Żeby się Wam nie wydawało, że są ludzie, którzy się rodzą z ciągłą chęcią do pracy.

 

Kiedyś napisałam tekst o tym, że czasem jest okay zostać w łóżku i wcale nie zmieniłam zdania – ciało i tak wie lepiej, czego chce i tym się kieruję. Ale nie oszukujmy się, są dni, kiedy nie można sobie na to pozwolić i choćbyście uważali się za najbardziej zmotywowane osoby świata bywają czasy kiedy myśl o jakimkolwiek wysiłku wydaje się daleka od ekscytującej.

 

I może siedzenie na kanapie wydaje się bardziej interesujące niż pójście na bieg. Może wielkość projektu, który musisz zacząć paraliżuje Cię do tego stopnia, że nie jesteś w stanie wykonać pierwszego kroku i wciąż ”zaczynasz do jutra”.  A może to raczej abstrakcyjny brak motywacji i tak naprawdę nie jesteś w stanie skupić się na swoich prawdziwych pasjach.

 

Tak naprawdę aby zebrać się do roboty, warto usiąść i zastanowić się co sprawia, że inni wydają się Nam bardziej zmotywowani, zorganizowani i skupieni na swoich celach. Czy mają nadprzyrodzoną moc kontrolowania swojego czasu? Może mają bardziej zmotywowane mięśnie? Albo urodzili się z większą dozą motywacji?

 

Odpowiedź na każde z tych pytań jest jedna : NIE.  Więc jak to się dzieje, że jest Nam tak ciężko?  Powiem Wam.

 

  • Większość z Nas nigdy nie była tego uczona. Jasne, umiemy wymienić stolice większości państw i znamy przebieg rzeki od źródła do ujścia ale z umiejętnościami zarządzania i planowania jest ciężko.  Uważa się, że urodziliśmy się z umiejętnością organizowania sobie czasu, stawiania priorytetów i walczenia z dyskomfortem nawału obowiązków. Nieprawda.

 

  • Nie planujemy swojego czasu a jak już planujemy, to nie uczymy się jak się go trzymać.

 

  • Bierzemy na siebie za dużo i czujemy się rozerwani w wielu kierunkach.

 

Dla większości osób największą przeszkodą w działaniu jest strach, brak umiejętności organizowania czasu i generalne – o ile mogę to tak nazwać – przeciwności życia. Wielu z Nas wierzy, że powinniśmy robić coś innego, niż chcemy, przekładamy plany, bo tak jest łatwiej albo wierzymy, że nie zasługujemy na czas dla siebie.

 

Prawda jest taka, że motywacja nie jest o tym, jak bardzo jesteś produktywny, tylko o tym, jak używać swojej wewnętrznej siły aby oddać swoją wolność na rzecz zdobycia tego, czego pragniesz.

 

Z mojego doświadczenia wynika, że osoby, które nie umieją poradzić sobie z utrzymaniem motywacji dzielą się na dwie grupy:

 

  1. Ci, którzy potrzebują nauczyć się planować, aby zacząć działa
  2. Ci, którzy potrzebują głębszej, wewnętrznej motywacji

 

Poniżej są trzy najbardziej problematyczne kwestie które doprowadzają do tego, że osoby z grupy pierwszej nie są w stanie podjąć żadnej akcji. I wskazówki, jak się za to zabrać. 

 

1.  “Robię, ale nie to, co trzeba”.

 

Łatwo z tym walczyć, bo sprowadza się to do umiejętności znalezienie priorytetów i stworzenia listy. W zasadzie mogłabym się założyć, że są dni, kiedy pracujecie non stop ale pod koniec dnia jesteście sfrustrowani i i tak stwierdzacie, że w zasadzie nic nie zrobiliście. Spędziliście dzień dbając o innych, sprzątając, załatwiając czyjeś prośby – ale żadne z większych kwestii nie zostały rozwiązane. I jesteście wykończeni. Prawda? Sekretem osiągnięcia celu nie jest ILE zrobisz, tylko to czy robisz ODPOWIEDNIE RZECZY.

 

Podziel swoją listę na cztery kategorie i  pracuj nad nią KAŻDEGO DNIA:

 

  • Wysoka ważność – pilne! – To są te sprawy, które mają bezpośredni wpływ na osiągnięcie Twojego celu lub są niezmiernie ważne w Twoim życiu – tak jak Twoje zdrowie. (Umów się do lekarza, jeśli od x tygodni boli Cię głowa.) 
  • Wysoka ważność – ale mogą poczekać - To są wszystkie duże sprawy, które nie muszą mieć natychmiastowego terminu. 
  •  Niska ważność – pilne! – to są zazwyczaj te niewielkie, codziennie sprawy, które mają swój termin i muszą być wykonane. Jak płacenie rachunków. 
  • Niska ważność – mogą poczekać – czyli wszystkie te, które muszę być kiedyś zrobione, ale termin nie ma tu żadnego znaczenia. Jak kupienie książki, którą ktoś polecił.

 

2. “Potrzebuję czegoś, co dawałoby mi chęć dążenia do celu

 

Każdego dnia wybierz trzy duże albo mniejsze sprawy, które chcesz tego dnia osiągnąć i które zbliżą Cię do Twojego celu. Jeśli trzy wydaje się być za dużo – wybierz dwa. Jeśli wydaje Ci się, że to za mało – pomyśl o czymś, co możesz zrobić jak już wykonasz swoje trzy zadania. Aby upewnić się, że robisz to, co trzeba patrz na swoją listę, a pod koniec każdego dnia zadaj sobie parę pytań:

 

„Czy udało mi się osiągnąć to, co chciałem?”

 

„Czy wykonałem wszystkie zadania zgodnie z planem?”

 

Wykonanie paru ważnych zadań jest naprawdę o wiele ważniejsze niż zrobienie 10 bezsensownych.

 

3. ” Nie dam rady. Nie mogę. Paraliżuje mnie strach.”

 

Czasem nawet po podzieleniu celu na mniejsze zadania wciąż nie możemy się zebrać. Okey.  Zdarza się to szczególnie, jeśli staramy się rozpocząć coś nowego. Ale tak naprawdę można to załatwić w prosty sposób – zapisuj swoje sukcesy i buduj zaufanie do siebie. Przyznaj się przed sobą, że bywały momenty, kiedy paraliżował Cię strach ale udało Ci się przez to przejść i wygrałeś tę walkę. Zapisz wszystkie sytuacje, w których czułeś, że nie dasz rady ale udało Ci się je rozwiązać. Możesz wybierać w czym chcesz – życie osobiste, pasje, praca.

 

A potem zadaj sobie pytanie:

 

„Z jakiego osiągnięcia  w życiu jestem najbardziej dumny?” I  wracaj do niego w każdym momencie, kiedy poczujesz, że ogarnia Cię wątpliwość do swoich umiejętności. Ja mam taką notatkę na okładce kalendarza – każdego ranka, kiedy go otwieram, moje osiągnięcia dają mi siłę na nowy dzień.

 

Dla osób z grupy drugiej j – czyli dla tych, którym ciężko utrzymać jest głębszą, wewnętrzną motywację, jest tak naprawdę jedna zasada, o której powinni wiedzieć a mianowicie:

 

Szanse na to, że osiągniesz swój cel są takie same jak powody, dla których to robisz.

 

Co to znaczy? Jeśli Twoje celem jest „Będę prowadzić zdrowy styl życia” to nie ma opcji, że to zrobisz. Dlaczego? Bo cel jest nudny. Ale jeśli Twoim celem jest „jeść zdrowo, aby czuć się świetnie, mieć więcej energii żeby robić ciekawe rzeczy, przestać wydawać pieniądze na fast-food i zaoszczędzić na wakacje” to szanse na to, że się uda znacznie rosną. Kiedy powody dla których coś robisz, są jasne i interesujące i kiedy ogarnia Cię totalna niechęć do zebrania się w sobie, jedynie co musisz zrobić to wrócić do "najlepszego siebie" i przypomnieć sobie dlaczego on chce działać. 

 

Powodzenia!

Julia

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved