Nie potrzebujesz trenera personalnego, żeby zdobyć formę (albo do niej wrocić)...

Sporo osób myśli, że jeśli nie mogą sobie pozwalić na trenera personalnego to nigdy nie będą w stanie wrócić do formy ani w ogóle jakąś zdobyć – bo nikt ich nie zmotywuje, nie zaplanuje jadłospisu, nie poklepie po plecach i w ogóle, to bezsensu, bo nikogo z nimi nie będzie, a jak robić coś samemu? I I tak, jasne – łatwiej jest z trenerem personalnym, który skupi się tylko na Tobie – ale jego brak nie oznacza, że nie dasz rady nic zrobić samemu. Czasem trenera personalnego można zastąpić samemu ; ). Jak?

 

1. Zainstaluj sobie aplikację sportową.

 

Chociaż trener personalny zajmuje pierwsze miejsce, jeżeli chodzi o motywację do ćwiczeń i trzymanie w ryzach, to dobra aplikacja jest na drugim miejscu. Wyśle Wam nawet przypomnienie, jeśli za długo nie wpiszesz swojego treningu i da Wam do zrozumienia, że jego brak jest nie okay. Serio. Dlatego naprawdę warto się w takową wyposażyć.

 

2. Naucz się planować i przygotowywać posiłki.

 

To prawda, większość trenerów dba o to, żeby dieta była przygotowana tak, aby zapewnić zdrowe posiłki podczas tygodnia, nawet, jeśli nie możecie sobie pozwolić na codziennie gotowanie.

 

Ale.

 

Przygotowywanie jedzenia samemu naprawdę nie musi być takie trudne, szczególnie jeśli przyłożycie się do planowania – spróbujcie gotować posiłku na cały tydzień w niedzielę, żeby zaoszczędzić trochę czasu i wysiłku podczas całego tygodnia. Większość zdrowych dań jest naprawdę łatwych do przygotowania i przechowywania. A jeśli potrzebujecie inspiracji, to znajdziecie u Nas pomysły na łatwe i kreatywne dania na każdy dzień - jak pyszny pęczak. ; )

 

3. Kup skakankę.

 

Ze skakanką możecie pozwolić sobie na świetny trening cardio, gdziekolwiek jesteście, nawet jeśli macie tylko 15 minut. Nawet dobrej jakości skakanka nie będzie Was kosztowała fortuny a możecie podróżować z nią gdziekolwiek zechcecie. Więc zachęcam Was, żebyście porzucili raz na jakiś czas swój rutynowy jogging i poskakali sobie na skakance.

 

4. Przestań rzucać się w gwałtowne, drastyczne diety.

 

Każdy doświadczony trener i specjalista żywienia Wam powie, że drastyczne diety nie działają i na dłuższą metę przyniosą Wam więcej szkody niż pożytku. Najlepszą, najbardziej skuteczną metodą jest zwykła zasada 80/20, którą ja sama stosuję i to z powodzeniem – przez 80 % czasu jesz zdrowo, a pozostałe 20 % zostawiasz sobie na to, co chcesz…. Ciasto do kawy, naleśniki na śniadanie, czekolada... Ważny jest umiar i balans. 

 

5. Przyłóż się do treningów siłowych.

 

Wszystkie ćwiczenia takie jak pompki, przysiady, podciąganie, planki i wykroki są świetne, bo są nie tylko super efektywne w ćwiczeniu wszystkich mięśni jednocześnie ale możecie je wykonywać dosłownie wszędzie. A ponieważ ćwiczenia z użyciem wagi własnego ciała nie wymagają ani skomplikowanego ani ciężkiego sprzętu, ryzyko urazów jest dosyć niskie. Czyli reasumując – łatwe, skuteczne, można je robić wszędzie i (raczej) nic się Wam nie stanie.

 

6. Wałek masujący.... o którym pisałam tutaj

 

Każdy dobry trener po sesji weźmie Was na wałek aby rozmasować potreningowy ból i utrzymać Was bez sportowych urazów. Ale możecie zrobić to samemu i napisałam o tym cały oddzielny post – dla najlepszego efektu masujcie bolące mięśnie od 2 do 5 razy w tygodniu albo po każdej sesji.

 

7. Jedz swoje warzywa.

 

Nie ma opcji, żeby dietetyk, który Was prowadzi nie zwrócił uwagi na to, jak ważne jest codzienne jedzenie warzyw – ale równie dobrze można to kontrolować samemu, a pomogą Wam w tym aplikacje do liczenia kalorii i wprowadzania produktów aby upewnić się, że porcje zostały zjedzone.

 

8. Zamień swoje długie treningi cardio na HIIT.

 

Jasne, trener pomoże Wam się zmotywować i będzie starał się namówić Was, abyście porzucili swoją bezpieczną strefę ale zasadniczo takie same wymagania możecie nałożyć sobie sami. Wystarczy, że zamienicie swoje długie, średnio intensywne treningi na intensywne sesje i tylko patrzeć, jak stajecie się wysportowani w znacznie krótszym czasie. Tylko pracujcie ciężko, a nie udawajcie przed sobą.

 

9. Używaj wszystkiego, co Cię otacza.

 

I nie ważne co Wam ktoś kiedyś powiedział, nie musicie ani wynajmować trenera ani nawet mieć dostępu do siłowni po to, aby stać się wysportowanym. Szukajcie natchnienia dookoła siebie – są ławki, na których możecie robić pompki a w pobliskim parku możecie trenować stanie na rękach. Bądźcie kreatywni! A najważniejsze, to bawcie się dobrze. Im więcej radości sprawiają Wam treningi, tym większa szansa, że będziecie się ich trzymać.  Znajdźcie coś, co lubicie i do dzieła! ; )

 

Uściski w środę,

Julia ; )

 

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved