Jak Ty tak wcześnie wstajesz? I o tym, że każdy może nauczyć się zwlekać z łóżka na poranny trening.

Muszę przyznać, że łatwiejsze są dni, kiedy sama budzę się o czwartej i nie chce mi się spać, tak po prostu –  jak dzisiaj. Ale generalnie, kiedy mówię ludziom, że wstaję przed szóstą żeby mieć trening z głowy to słyszę, że muszę być naprawdę szczęściarą, że taka się urodziłam. Ale to absolutnie nie ma związku z szczęściem – tak, może i jestem bardziej „poranną osobą” bo lubię mieć przed sobą cały dzień i nie marnować czasu, ale to wcale nie znaczy, że naturalnie wyskakuję z łóżka przed świtem (który był dziś o 3:46) – rześka i gotowa na bieg w każdych warunkach. 

 

 

Tak naprawdę jedną z najważniejszych kwestii, którą musisz w sobie wyćwiczyć aby wstawać wcześnie jest siła woli. Tak samo jak z mięśniami, jak jej nie używasz, to ją tracisz ; ). I ze mną też tak jest – jak tylko raz odpuszczę swoje poranne wstawanie, to moja silna wolna natychmiast spada, a jeśli pozwolę sobie na to kilka razy z rzędu, to mogę Wam zagwarantować, że podczas kolejnej próby wybiorę łóżko zamiast butów do biegania – tak natura ludzka.

 

 

Zawsze mówię, że wstanie z łóżka to pierwszy krok – jak już wstaniesz i założysz ubrania, to raczej nie ma opcji, że nie wybierzesz się na trening – bo w zasadzie już tam jesteś. Ale generalnie mam pięć strategii, których staram się trzymać i które naprawdę dobrze budują siłę woli i sprawiają, że możesz stać się jedną z tych wstających o świcie osób, którą zawsze chciałeś być ; ) 

 

1. Przygotuj ubrania na trening na dzień przed.

 
 

Może brzmi to trochę głupio, ale każdego wieczoru przygotowują ubrania na następny dzień – im krótsza jest moja droga z łóżka na trening, tym lepiej, bo mój mózg nie ma czasu na przekonanie mnie, że to bezsensu. Kilka lat temu, jak jeszcze jeździłam na obozy sportowe, musiałam posuwać się tak do tego, że zakładałam sportowe ubrania to łóżka i w nich spałam – po to, żeby rano tylko wstać i wyjść. Pewniej łatwiej to robić, jak ma się kilkanaście lat ale czasem trzeba pokonać wszystkie przeciwności po to, żeby wykonać swój trening!  ; )

 

 

2. Daj się ponieść sportowemu trendowi

 

 

No, może to pomysł bardziej dla kobiet ale prawda jest taka, że założenie żarówiastych, różowych butów do biegania i kolorowej koszulki z samego rana jest całkiem ekscytujące.  No i od razu czujesz się lepiej. Jeśli ćwiczysz w swoich starych, spranych spodniach i znoszonych butach sportowych to jest duża szansa, że myśl o ich założeniu raczej nie sprawia Ci przyjemności. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele, sportowych ubrań dobrej jakości w bardzo przystępnych cenach. A inwestycja w dobrze dopasowany, szalony kostium treningowy znacznie podniesie Twój poziom motywacji ; ).

 

 

3. Zrób sobie motywacyjną playlistę (albo i z pięć)

 

 

Muzyka może zdziałać cuda, szczególnie, jeśli jest dobrze dobrana.  Używanie jej w celu trzymania się w treningowych ryzach też działa. Ja używam utworów o około około 120 – 150 bitów na minutę aby utrzymać się w czasie ze swoimi interwałami. Jeśli używasz Spotify albo innych aplikacji muzycznych, możesz znaleźć tam mnóstwo gotowych treningowych playlist albo utworów, z których możesz zbudować swoją własną. Ja mam inne do biegania, inne na siłownię, inne na szare, deszczowe dni, które pomagają mi się nieco uspokoić a inne na słoneczne poranki – wszystko zależy od nastroju. 

 

 

4. Zaplanuj regularny czas chodzenie spać i trzymaj się planu. 

 

 

Jeśli naprawdę chcesz regularnie zrywać się z łóżka na trening, to prawda jest brutalna – musisz chodzić spać wcześniej. Rozmowy z przyjaciółmi, oglądanie TV i odpowiadanie na maile do północy zagwarantują Ci, że przegapisz swój poranny trening. Twoje ciało potrzebuje czasu na odpoczynek, czyli około 7-8 godzin snu na dobę. Zaplanuj sobie czas na położenie się do łóżka, którego jesteś w stanie przestrzegać -  i trzymaj się go. 

 

 

5. Zaplanuj sobie jeden miesiąc, podczas każdego będziesz się ruszać każdego dnia – buduje siłę woli ; ) 

 

 

Nic nie buduje siły woli tak dobrze, jak systematyczność – jak już wspominałam, jak odpuszczam swoją treningową rutynę nawet na kilka dni, moja siła woli po prostu umiera. I gwarantuję – jak już zaczniesz, to o wiele łatwiej jest się trzymać planu, niż startować każdego tygodnia czy miesiąca ; ). 

Wybierz jeden miesiąc, podczas którego obiecasz sobie, że będziesz się ruszać każdego dnia. Nie mówię tutaj o codziennym biegu na siłownie każdego jednego dnia ale spróbuj jazdy na rowerze, nowego treningu, programu rozciągającego, który możesz wykonać w domu – po to aby nawet w dni, w które nie chodzisz na siłownię pozostać aktywnym i ćwiczyć silną wolę. A po miesiącu Twoje ciało tak bardzo przyzwyczai się do ruchu, że z radością wyskoczysz z łóżka!

 

Pozdrawiam!

Julia

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved