Godziny treningu cardio to nie jest najlepszy wybór - dlaczego i co robić zamiast?

Pamiętam jak  kiedyś sama się czułam po godzinnych biegach – tak, godzinnych… totalne wycieńczenie, bolące nogi, bolące stawy… Ale w zasadzie myślałam sobie – jeśli tak, to muszę robić dla siebie coś ekstra.  Pozytywne zmęczenie. Tylko że wtedy nie miałam pojęcia o tym, że chroniczne cardio może wyrządzić całkiem poważne szkody w organizmie. I jak się okazuje – wcale nie im więcej, tym lepiej. Za dużo wysiłku cardio, w zasadniczo tak jak za dużo wszystkiego – może Cię powoli uśmiercić.

 

1. Długotrwałe cardio nie jest dobre dla serca.

 

I w zasadzie pewnie od razu myślicie sobie, „Ale jak to, przecież cardio jest dobre dla serca?” I więcej znaczy lepiej, co? No nie zawsze. Badania wśród osób którzy biorą udział w maratonach, ultra maratonach, triatlonach i innych sportach wytrzymałościowych sugerują, że chroniczne cardio może spowodować dysfunkcję serca, sztywność tętnic i odkładanie się blaszek miażdżycowych. Inne pokazały coś podobnego – u niektórych biegaczy, zaraz po biegu, wystąpiły problemy z sercem, takie jak osłabienie prawej komory. Większość wydobrzała w przeciągu tygodnia i oczywiście nie popadajmy w paranoję, ale niektórzy z nich wciąż cierpią na przewlekłe problemy z serce pomimo, (a raczej z powodu… ) całego tego wysiłku.

 

Co to znaczy dla nas, czyli sportowców nieprofesjonalnych? No cóż, koniec końców przesłania pozytywne przesłanki o tym, że najlepszy wysiłek to ten, który jest jednocześnie intensywny i długotrwały.  No a najnowsze badania i tak sugerują, że dłużej żyją Ci, którzy udają się na wolne joggingi niż Ci, którzy rzucają się w wir wielogodzinnych treningów. ; )

 

2. Długotrwałe cardio może spowodować wzrost wagi

 

Paradoksalnie, tak. Chroniczne cardio miesza w gospodarce hormonalnej, szczególnie, jeśli chodzi o kortyzol. W niewielkich ilościach kortyzol jest okey – ale jeśli zaczyna go być za dużo, jest jednym z najbardziej sabotujących czynników dla Twojego zdrowia.  Kiedy rzucasz się w wir cardio, Twoje ciało produkuje ogromne ilości kortyzolu. Nadprodukcja wysyła sygnały do mózgu, aby magazynował tłuszcz – szczególnie w okolicach brzucha – i hamował możliwości ciała do przetworzenia cukru. A kiedy cukier nie jest odpowiednio przetworzony – odkłada się w postaci tłuszczu i...  dodatkowej wagi.

 

Więc co zamiast?

 

1. Spróbuj jogi.

 

Nie chcę być nudna, ale sama byłam kiedyś miłośnikiem godzinnych treningów i wiem, że to może być ciężka zmiana. Ale warto spróbować, szczególnie jeśli masz dużo na głowie, żyjesz w stresie a dokładasz do tego stres związany z wciśnięciem gdzieś treningu.

 

Okazuje się, że joga jest świetna – jeśli nie lepsza – dla ogólnego stanu zdrowia w porównaniu z innymi ćwiczeniami, szczególnie jeśli chodzi o szanowanie swojego systemu nerwowego (a tym samym gospodarki kortyzolowej). Po za tym joga obniża ciśnienie krwi, zmniejsza przewlekłe bóle i poprawia posturę. Zwiększa siłę i wytrzymałości i uczy spokoju, i milion innych, ale skończmy na tych kilku. Przecież wiecie, że jestem fanem jogi. Co mam zrobić?

 

2. Wykonuj swoje ukochane cardio podczas krótkich, ale intensywnych treningów.

 

Ale jeśli potrzebujecie czegoś intensywniejszego, spróbujcie treningu o wysokiej intensywności (HITT). HITT jest to trening w których mniej liczy się stonowany, dlugotrwały wysiłek a bardziej maksymalna intensywność.

 

Zacznij od 1-2 minutowej rozgrzewki, potem sprintuj przez 30 sekund – dla mnie to znaczy tyle, co bieg najszybciej jak mogę, a jeśli jestem na bieżni, to bieg pod górę o nachyleniu około 9%. Potem biegnij wolniej/truchtaj przez minutę i znów sprintuj przez 30 sekund. Rób to przez 8 minut, co drugi dzień a gwarantuję, ze zobaczysz zmianę już w przeciągu dwóch tygodni. Inne zalety? HIIT w najnowszych badaniach jest jako częściej przedstawiany jako ten, który ma zalety dla serca. 

Bye! 

Julia

KATEGORIE ARTYKUŁÓW

ZOBACZ NAS NA

O NAS

Połączyłyśmy swoje siły aby pokazać Wam, że zdrowy styl życia nie musi być ani nudny, ani trudny. Jemy, gotujemy, trenujemy. ; )  Zapraszamy!

 

Asia & Julia

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z naszymi przepisami i nigdy nie przegap nowości -zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera.

WPISZ SWÓJ EMAIL

Przedstawione przez nas informacje mają charakter jedynie edukacyjny i nie są poradą lekarską. Podane informacje stosowane są na własną odpowiedzialność.

Copyright © 2015 ALE ZDROWE! All rights reserved